EMILIA KRAKOWSKA W BIBLIOTECE

 

 

 

 

Emilia Krakowska, znana i lubiana aktorka, była Gościem ostatniego spotkania organizowanego w ramach cyklu "Podwieczorek z...". Szczególnie mocno utkwiła w pamięci widzów jako Jagna Paczesiówna w filmie "Chłopi".

Przez koluszkowian Emilia Krakowska przyjęta została bardzo gorąco. Podczas spotkania stowrzyła bardzo rodzinną atmosferę. Aktorka zapowiedziała przyjazd do naszego miasta we wrześniu (do MOK-u).

Podwieczorek poprowadził Leszek Bonar.

 

 


 

 

 



NASZYM GOŚCIEM BYŁ

KUBA SIENKIEWICZ








ARTUR BARCIŚ: "ŻYCZĘ WSZYSTKIM MIODOWYCH LAT"


3 lutego bohaterem „Podwieczorka z ...” był Tadeusz Norek z „Miodowych lat” i Arkadiusz Czerepach z „Rancza”, czyli Artur Barciś. Nasz Gość z ogromnym poczuciem humoru opowiedział o życiu we wsi pod Częstochową, o wyborze zawodu i drodze do zostania aktorem, kolejnych kreacjach aktorskich oraz o rodzinie.

 

Artur Barciś lubi role, które stanowią wyzwanie. Granie postaci podobnych do siebie, nie sprawia mu żadnej trudności. To wielka satysfakcja grać kogoś, kim się nie jest. Kiedy podjął się roli w Ranczu, wiedział, że Czerepach musi być zagrany inaczej niż Norek. Dlatego Czerepach ma tupecik, jako osoba wiedząca czego chce szybko mówi, ma charakterystyczny sposób chodzenia. Nawet epizod grany przez Artura Barcisia, powoduje jego zauważenie. Tak było w roli cenzora w najnowszym filmie kinowym „Sztuka kochania”.

 

Prywatnie od lat szczęśliwy mąż i ojciec. Mogę zdradzić, że niedługo zostanie dziadkiem.

 

Z Arturem Barcisiem można przegadać całą noc, a wciąż ma się niedosyt. Dlatego mam nadzieję, że kiedyś dane mi będzie kontynuować rozmowę o Władysławie Strzemińskim i felietonach autorstwa naszego Gościa. Artur Barciś rozstał się z nami życząc wszystkim miodowych lat.

 

Podwieczorek, jak zawsze poprowadził Leszek Bonar.




 






PAWEŁ KRÓLIKOWSKI - KOLUSZKI ZAWSZE BYŁY PO DRODZE,

CHOĆ DOTARŁ TU PIERWSZY RAZ

 

 
 

Naszego Gościa nie trzeba przedstawiać. Znamy go z roli Kusego w serialu Ranczo, ale także jurora programu Twoja twarz brzmi znajomo. Coraz większą uwagą cieszy się serial Belfer, w którym wciela się w rolę komendanta Sławomira Słota.

Prywatnie mąż aktorki Małgorzaty Ostrowskiej, powszechnie znanej z roli Grażyny Lubicz w telenoweli Klan oraz ojciec piątki dzieci.

Aktor pokazał się w Koluszkach w nowej fryzurze. To efekt wcielenia się w nową rolę w "Drugiej szansie". Pawła Królikowskiego zobaczymy już w nowym sezonie serialu.

Jaki jest Paweł Królikowski? Bezpośredni, ciepły, obdarzony wielkim poczuciem humoru.





Dziękujemy Redakcji TwK za udostępnienie zdjęć





STAN BORYS
JAKO POETA I PIOSENKARZ





Dziękujemy Redakcji TwK za udostępnienie zdjęć





Moja pasja jest moim zawodem


Nasza bohaterka imię odziedziczyła po babce ze strony matki oraz talent do szycia. Po dziadku przejęła zamiłowanie do muzyki. Izabela Trojanowska, pierwszy sukces odniosła na Festiwalu Pieśni  Sakralnej Sacrosong w Chorzowie w 1971 r. wygrywając nagrodę im. Maksymiliana Kolbego, którą wręczył kardynał Karol Wojtyła. Ta nagroda wciąż dla niej wiele znaczy. W 1972 r. wzięła udział w Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze i na Festiwalu Piosenki w Opolu. W 1979 r. zagrała Teresę Sikorzankę w filmie "Strachy". W następnym roku nawiązała wspólpracę z Budką Suflera. Lider zespołu, Romuald Lipko, skomponował dla niej osiem piosenek, które stały się przebojami. Niezwykłą popularność zdobył utwór "Tyle samo prawd ile kłamstw".

"Wszystko czego dziś chcę" to kolejny hit, którym wokalistka podbiła najpierw Opole, a potem całą Polskę. W 1982 r. wyjechała z mężem za granicę, by w 1987 r. osiąść w Berlinie. Od 1997 r. gra Monikę Ross-Nawrot w serialu "Klan". Współpracuje z zespołem Mafia.

Jaka jest bohaterka ostatniego podwieczorku? Z jednej strony wydaje się bardzo silna, z drugiej bardzo ciepła. Pani Iza przyjechała do nas zaraz po spotkaniu z dziećmi - pacjentami oddziału onkologii szpitala w Łodzi. Podczas podwieczorku nie wspomniała o tym ani słowa (niektórzy wykorzystaliby to dla zyskania sympatii). Z rozmowy prywatnej wiemy, że każde spotkanie z chorymi dziećmi przeżywa bardzo głęboko. Jest przekonana, że warto o nie walczyć do samego końca.

Pani Iza ma wielkie poczucie humoru. Z córką, która jest również jej przyjaciółką, rozmawia kilka razy każdego dnia. Artystka uwiodła koluszkowską publiczność opowieściami, energią i pięknym głosem. Mówi, że ma szczęśćie, bo jej pasja jest jej zawodem.




 







PODWIECZOREK

Z WOJCIECHEM GĄSSOWSKIM












PO PROSTU LUBIĘ ŚPIEWAĆ

 

W latach siedemdziesiątych Jego piosenki śpiewała cała Polska. Któż nie zna "Do zakochania jeden krok" czy "Zielono mi". Większość z nas zna Andrzeja Dąbrowskiego jako piosenkarza. Nasz Gość to także perkusista, dziennikarz, fotografik, kompozytor i kierowca rajdowy. To człowiek renesansu, który wszystko co robi stara się robić dobrze. Potwierdzają to liczne nagrody zdobyte w każdej z wymienionych dziedzin.

Jako piosenkarz rozpoczął karierę od nagrania piosenki "Zielono mi", za którą otrzymał główną nagrodę Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Sukces ten powtórzył w 1972 r. (Do zakochania jeden krok) oraz w 1974 r. (Niewczesna miłość). W konkursie Interwizji wraz z Marylą Rodowicz i Zdzisławą Sosnicką zdobył dla Polski II miejsce. Koncertował w całej Europie, w USA z Urszulą Sipińską i w ZSRR z Anną German.

Niemiecki JAZZ PODIUM ogłosił Andrzeja Dąbrowskiego najlepszym perkusistą "Bloku Wschodniego". Grał i nagrywał z najlepszymi. Wystarczy wymienić: A. Kurylewicza, A. Trzaskowskiego, K. Komedę, Zb. Namysłowskiego, J. PT. Wróblewskiego. Nie gra od trzech lat, a jednak w ankiecie Jazz Forum 2013 zajął miejsce w pierwszej dziesiątce.

Pasją naszego Gościa są samochody. W mistrzostwach Polski startuje od 1957 r. wciąż w pierwszej trójce.

Andrzej Dąbrowski to człowiek bardzo skromny, który (jak sam mówi) po prostu lubi śpiewać. Już w pierwszej chwili zdobył publiczność, która tak licznie przyszła by się z Nim spotkać.

 

 



 

 



 

 

 

JACEK WÓJCICKI

ARTYSTA PROSTO Z KRAKOWA


Bohaterem ostatniego „Podwieczorku z …” był  Jacek Wójcicki, artysta znany i lubiany o czym świadczy wypełnienie sali widowiskowej do ostatniego miejsca. Nie było to pierwsze spotkanie naszego gościa z Koluszkami. Dwa lata temu koncertem uświetnił 65-lecie naszej biblioteki. Tym razem przyjechał, aby trochę o sobie opowiedzieć. Śpiewał od zawsze. Od trzeciej klasy szkoły podstawowej do końca liceum śpiewał w Chórze Chłopięcym Filharmonii Krakowskiej. Pierwszym kontaktem ze sceną była rola aniołka w „Dziadach” w krakowskim Starym Teatrze. Ukończył Wydział Aktorski w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. W latach 1982-1991 występował w Teatrze Słowackiego w Krakowie. Jednak największy wpływ na pełne ukształtowanie artysty miała Piwnica pod Baranami. Zdaniem Jacka Wójcickiego dzisiejsze kabarety znacznie różnią się od tych, które prezentowała Piwnica. Stiven Spielberg po obejrzeniu programu Piwnicy zaprosił Jacka Wójcickiego na plan filmu „Lista Schindlera”. Kraków ma swój klimat i bez wątpienia jest to ukochane miasto naszego gościa.

Koncertuje w całym kraju. Występuje wspólnie z największymi gwiazdami: Grażyna Brodzińską, Beatą Rybotycką, Małgorzatą Walewską. Bierze udział w oratoriach Jana Kantego Pawluśkiewicza i Włodzimierza Korcza oraz galach jubileuszowych Zbigniewa Górnego.

Podczas spotkania z koluszkowską widownią artysta udowodnił, że ma wielkie poczucie humoru i równie wielki dystans do siebie. Chętnie opowiada anegdoty z życia gwiazd. Szczególnie lubi odwoływać się do Zbigniewa Wodeckiego.

 

 







EWA ŚNIEŻANKA - ŁODZIANKA, KTÓRA NAJPIERW ŚPIEWAŁA, POTEM MÓWIŁA

 

Ewa Śnieżanka to wielka Dama Polskiej Piosenki, nasza eksportowa Gwiazda. Spotkanie z koluszkowską publicznością artystka rozpoczęła śpiewając "Rien de rien" czyli "Nie, nie żałuję niczego". Ten wielki przebój Edith Piaf przyniósł szczęście młodziutkiej Ewie i rozpoczął jej wielką karierę.

Jak sama mówi, najpierw zaczęła śpiewać, póżniej mówić. Aby nie było żadnej watpliwośći od razu podkreśliła, że jest łodzianką.

Piosenkarka jest laureatką wielu konkursów; m.in.: I Ogólnopolskiego Festiwalu Młodych Talentów, "Proszę dzwonić", Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Z piosenką zwiedziła cały świat. Była w Austrii, Bułgarii, Francji, Holandii, Kanadzie, RFN, Tunezji, Turcji, USA. Szczególnie miło wspomina pobyt na Kubie, gdzie na festiwalu Gala w Hawanie otrzymała trzy nagrody na trzy do zdobycia: Grand Prix, nagrodę dzinnikarzy i nagrodę publiczności.

Ewa Śnieżanka była również radną gminy Warszawa-Wawer, a następnie radną m.st. Warszawy. W 2002 r. w plebiscycie czytelników "Życia Warszawy" na najlepszego radnego, zajęła 10. miejsce (na 300 zgłoszonych nazwisk). Współtworzyła Stowarzyszenie Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych. Początkowo była jego sekretarzem, a obecnie członkiem zarządu.

Od kilku lat piosenkarka nie koncertuje, chociaż głos ma nadal piękny i silny, o czym przekonaliśmy się słuchając przebojów artystki. Od pięciu lat gra Malinę w "Klimakterium... i już", co dowodzi, że na nic nie jest w życiu za późno.

Ewa Śnieżanka to osoba bezpośrednia, obdarzona niezmierzoną wręcz energią. Szybko podbiła serca publiczności, która pożegnała się z Gościem brawami na stojąco.

Publiczności również należą się brawa. To jej zasługą jest wpis Pani Ewy do naszej kroniki o treści: "I po co ja się tak strasznie denerwowałam?! Było cudnie!!! Bardzo serdeczne dzięki za zaproszenie. Po serdeczność i życzliwość, tylko do Koluszek..."


 



 



 

 



 

 

PODWIECZOREK

Z BRONISŁAWEM WROCŁAWSKIM "WIELKIM"

 

 

 

Bronisław Wrocławski to jeden z najwybitniejszych polskich aktorów oraz wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. To niezapomniany Edward Szyc z komedii "Vabank II, czyli riposta" czy Jerzy Marczak z "Barw szczęścia".

Cieszymy się, że ten wielokrotnie nagradzany i lubiany aktor odwiedził nas, by spotkać się z koluszkowianami. W czasie prawie dwugodzinnego spotkania, prowadzonego przez Leszka Bonara, słuchaliśmy naszego Gościa z przysłowiowymi "otwartmi ustami". Być może Aktor spotka się z nami ponownie, więc nie będziemy zdradzać przebiegu spotkania. Jedno jest pewne Bronisław Wrocławski to przede wszystkim Wielka Osobowość. Aktor nie ukrywa, że najważniejszą rzeczą jest dla Niego rozmowa z drugim człowiekiem. Chociaż miał problem z akceptacją wybranego zawodu przez rodzinę (rodzice widzieli w Nim lekarza), uważa, że studia aktorskie uczą otwartości; dają obycie, umiejętność "rozmowy" ciałem. Bardzo duży nacisk Bronisław Wrocławski kładzie na czytanie. Sam jest ambasadorem akcji "Łódzkie czyta".

Podczas podwieczorku nasz Gość wielokrotnie dał popis umiejetności zawodowych. Tego nie da się opisać, bo Bronisław Wrocławski to Bronisław Wielki.

 

 

 







 

 

 

KATARZYNA SKRZYNECKA -

"SKRZYNKA" PEŁNA NIESPODZIANEK

 

 

Gościem kolejnego "Podwieczorku z ..." była KATARZYNA SKRZYNECKA, aktorka, piosenkarka, autorka tekstów i kompozytorka; zwyciężczyni pierwszej edycji programu "Twoja twarz brzmi znajomo", w którym wcieliła się m.in w Louisa Armstronga, Tinę Turner, Shakirę. Długo zapamiętamy jednoosobowy duet artystki Andrea Bocelli i Sarah Brightman, który przyniósł Jej pierwsze miejsce. Dziś Katarzyna Skrzynecka zasiada w jury programu.

Nasze podwieczorki sprzyjają wspomnieniom. Powróciliśmy więc do pierwszej roli piętnastoletniej Kasi Skrzyneckiej zagranej w filmie telewizyjnym "Pewnego letniego dnia". Jako studentka rozpoczęła zawodową pracę na deskach Teatru Dramatycznego w Warszawie. Grała główną rolę w musicalu Metro. Od tego czasu wystąpiła w wielu filmach i serialach oraz w kilku spektaklach Teatru TV.
Katarzyna Skrzynecka skończyła Szkołę Muzyczną II stopnia na Wydziale Fortepianu i Wokalistyki w Warszawie. Wydała 6 albumów oraz 12 singli. Aktorkę pamiętamy także z pierwszej edycji programu "Taniec z gwiazdami", w której tańczyła w parze z Marcinem Hakielem.

Wszystkich, którzy przybyli na spotkanie, z pewnością ciekawiło jaka jest Katarzyna Skrzynecka. Aktorka okazała się osobą spontaniczną, pełną humoru, mającą wielki dystans do siebie samej. Widać było, że bardzo lubi bezpośrednie kontakty z publicznością.

 

Podczas podwieczorku nie mogło zabraknąć wspomnień o pierwszej edycji programu rozrywkowego "Twoja twarz brzmi znajomo". Na dowód, że aktorzy i wokaliści biorący udział w show naprawdę śpiewają na żywo, pani Kasia zaprezentowała fragment swojego ostatniego zadania.

 

 

 

 

 

 



 

 

 





WSPANIAŁA ADA BIEDRZYŃSKA NASZYM GOŚCIEM

 

Adriannę Biedrzyńską kochaliśmy dotąd jako aktorkę i piosenkarkę. Tych, którzy uczestniczyli w „Podwieczorku z...”, którego była bohaterką, interesowało jakim jest człowiekiem. Już pierwszy kontakt przekonuje nas o niespożytej energii Pani Ady. Następna cecha naszego Gościa to wielki optymizm. Jest zakochana w książkach, bez których nie wyobraża sobie świata.

Pani Ada urodziła się w Toruniu, do szkoły podstawowej i liceum chodziła w Bydgoszczy. Ukończyła też Wydział Aktorki Szkoły Filmowej w Łodzi. Od lat mieszka w Warszawie. Jest studentką Wydziału Reżyserii, bo jak mówi na naukę nigdy nie jest za późno. Tego nauczyła ją wspaniała Irena Kwiatkowska, z którą dzieliła garderobę. Pani Ada współpracuje z wieloma teatrami. Koncertuje m.in. w USA, Kanadzie i Australii.

Uwielbia gotować. Choć nie ma nic przeciwko drobnym operacjom plastycznym, sama ich nie wypróbowała. Uważa, że kobieta może dużo osiągnąć stosując właściwą dietę (sama jest na diecie bezglutenowej) i odpowiedni makijaż. Pani Ada wygląda tak młodo, że dla wielu pań pozostaje nieosiągalnym wzorem. Panom pozostają westchnięcia do Pani Ady.

Więcej informacji o „Podwieczorku z Adrianną Biedrzyńską”, który jak zwykle poprowadził Leszek Bonar, przeczytamy w kolejnym numerze TwK.

Biblioteka dziękuje Miejskiemu Ośrodkowi Kultury w Koluszkach za gościnne przyjęcie.

 

 

 



 

 

 

 

MARCIN DANIEC

BOHATEREM PODWIECZORKU

Któż z nas nie kocha Marcina Dońca za wielkie poczucie humoru? Publiczność, która przyszła zobaczyć i porozmawiać ze swoim Idolem, przywitała artystę gromkimi brawami.

Ponad dwugodzinne spotkanie co rusz przerywane było salwami śmiechu widzów.

Temat Marcina Dońca jest przez artystę dobrze strzeżony. Dzięki wielkim usiłowaniach Leszka Bonara dowiedzieliśmy się tylko, że nasz gość ukończył Akademię Wychowania Fizycznego, ma młodszą o dwadzieścia lat żonę Dominikę i dwie córki: Karolinę (23 lata) i Wiktorię (6 lat). Chętnie też pomaga dzieciom niepełnosprawnym

Nie sposób przekazać tego, co działo się podczas podwieczorku.  Dla wszystkich, którzy lubią Marcina Dańca mamy dobrą wiadomość. Niedługo powróci na ekrany telewizyjne w nowych programach.

 

 



 

"IRENEUSZ CZOP

GOŚCIEM PODWIECZORKU Z ..."

 

 

29 września Miejska Biblioteka Publiczna w Koluszkach gościła znanego i lubianego aktora Ireneusza Czopa. Jest on absolwentem PWSTTViF w Łodzi. Od 2004 r. związany jest z Teatrem Jaracza, wcześniej z Teatrami Nowym i Powszechnym. Sympatię i wielką popularność przyniosła mu rola Ryszarda Puchały w „Komisarzu Alexie”. Grał też w innych serialach: „Szpilki na Giewoncie”, „Prawo Agaty”, „Lekarze”, „Na Wspólnej”. Pełnię jego umiejętności aktorskich zobaczyliśmy w filmie Władysława Pasikowskiego „Pokłosie”, gdzie zagrał Franciszka Kalinę.

Ireneusza Czopa widzieliśmy także m. in. w  Ciemności”, „Generał - zamach na Gibraltarze, "Być jak Kazimierz Deyna”, „Słodko gorzki”.

Przygotowana niespodzianka całkowicie zaskoczyła bohatera podwieczorku. Z aktorem "przyszły przywitać się" dwa owczarki niemieckie, będące pod opieką funkcjonariuszy Powiatowej Komendy Policji w Koluszkach.

Na zakończenie spotkania aktor rozdawał autografy i chętnie pozował do zdjęć z koluszkowianami.

Ireneusz Czop to człowiek odnoszący się do innych z wielką życzliwością, z optymizmem patrzący w przyszłość, z naszym Gościem  z wielką  przyjemnością dyskutuje się na każdy temat.

 



 

 

 

 



 

ŻYJĘ, KIEDY ŚPIEWAM

 

18 czerwca gościem biblioteki była Halina Kunicka, piosenkarka obdarzona niezwykłym głosem. Była i jest kochana przez miliony Polaków.

Artystka urodziła się we Lwowie. Jest absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Jak dziś mówi, nie wyobraża sobie siebie w todze sędziego czy adwokata. Jak zaczęła się jej wielka przygoda z piosenką? Mama namówiła ją do udziału w konkursie organizowanym przez Polskie Radio. W komisji zasiadali Stefania Woytowicz, Aleksander Bardini i Hanna Skarżanka. Podczas programu została wypatrzona przez ludzi z kabaretu Pinezka, z którym rozpoczęła współpracę.

Koncertowała na całym świecie: od Nowego Jorku, San Francisco przez Londyn, Paryż, Lizbonę po Tokio i Sidney.

Halina Kunicka to nie tylko wspaniała piosenkarka. To także cudowna kobieta, o czym przekonali się uczestnicy spotkania. Oczywiście podczas naszego podwieczorku nie mogło zabraknąć wspomnień o Lucjanie Kydryńskim. Przypomnijmy, że był on erudytą, dziennikarzem muzycznym, konferansjerem, twórcą audycji radiowych, wieloletnim felietonistą „Przekroju”. Halina Kunicka przerwała koncertowanie na lata choroby męża, a następnie długi okres żałoby. Wspominając męża podkreśla jego wielką wiedzę i optymizm, poczucie humoru.

Halina Kunicka podkreśla, że kiedy śpiewa żyje. Dla widzów zaśpiewała: „Lato, lato”, „Niech no tylko zakwitną jabłonie”, „Szczęście”, „Gwiazda miłości”, „To były piękne dni”,” Młodym być”, „Ja śpiewam piosenki”, „Od nocy do nocy”.

Gdy spotkanie dobiegło końca stała się rzecz dotąd niespotykana. Wszyscy, którzy przybyli na spotkanie z Haliną Kunicką pozostali na swoich miejscach, czekając na dalszy ciąg. Tak nasz gość zaczarował Koluszki.

Podwieczorek poprowadził redaktor Leszek Bonar.

 

 

 

 



 





ARSENE LUPIN W BIBLIOTECE
CZYLI CZARY
SŁAWOMIRA PIESTRZENIEWICZA

 

 

Bohaterem ostatniego „Podwieczorku z …” był Sławomir Piestrzeniewicz – jeden z czołowych polskich iluzjonistów i jeden z najlepszych na świecie. Jest dwukrotnym zdobywcą tytułu wicemistrza świata sztuki iluzji w kategorii manipulacja. W 2003 roku podczas kongresu FISM w Hadze zdobył tytuł mistrza świata w kategorii innowacje. Za swój wkład w rozwój światowej sztuki iluzji został uhonorowany tytułami: honorowego członka organizacji IBM (Intenrational Brotherhood of Magicians) oraz honorowego członka Rosyjskiego Stowarzyszenia Iluzjonistów. Jest jedynym Polakiem, który osiągnął takie sukcesy na polu sztuki iluzji. Występował na wszystkich kontynentach.

Sławomir Piestrzeniewicz występuje pod pseudonimem Arsene Lupina. Jeden z jego pierwszych programów oparty był na życiu tego sławnego włamywacza. Znikały kolie i kosztowności a pojawiał się szampan i piękne dziewczyny.

Zaskoczeniem bała informacja, że nasz gość z wykształcenia jest lekarzem - ukończył Akademię Medyczną w Łodzi.

Jak mówi Sławomir Piestrzeniewicz iluzja to sztuka oparta na sekrecie.








 

LESZEK BONAR - REDAKTOR

I PODRÓŻNIK

 

Leszek Bonar jest redaktorem muzycznym w TVP3. Nam znany jest także jako prowadzący „Podwieczorki z ...” Ostatnio uległ naszym namowom i sam poddał się krzyżowemu ogniowi pytań. Bohater spotkania urodził się w Kielcach. Jest absolwentem Akademii Muzycznej w Łodzi. Stąd najczęściej realizuje programy poświęcone muzyce i jej twórcom. Są to propozycje różnorodne pod względem formy i tematyki. Znajdziemy reportaże, relacje z wydarzeń, portrety muzycznych osobowości, koncerty oraz muzykę popularną, jazz aż po wielkie dzieła operowe.

Podczas spotkania obejrzeliśmy fragmenty pierwszego programu naszego Gościa oraz programów nakręconych później z Ryszardem Rynkowskim i Eleni. Z ekranu zaśpiewali dla nas także Placido Domingo i Andrea Bocelli.

Leszka Bonara poznaliśmy także jako zapalonego podróżnika, który z kamerą zwiedził pół świata. Jest żonaty, ma dwoje dorosłych dzieci. Rodzina jest dla Niego najważniejsza.

Bohater podwieczorku urodził się 21 marca – w pierwszy dzień wiosny. Zatem nie mogło zabraknąć najlepszych życzeń dla Jubilata oraz tortu.

 

 



 

 

 



CZUJĘ, ŻE MOJE ŻYCIE MA SENS

 

Tym razem gościem „Podwieczorku z ...” był Lech Dyblik – aktor filmowy i telewizyjny, znany z ról drugoplanowych. Wystąpił prawie w stu filmach i serialach m. in. „Drogówka”, „Pokłosie”, „Dom zła”, „Róża”, „Świat według Kiepskich”. Gra chyba we wszystkich filmach Wojciecha Smarzowskiego. Właśnie powstaje kolejny „Anioł”. Twórcy mają nadzieję, że wywoła on wielką dyskusję o alkoholiźmie wśród młodzieży.

Lech Dyblik także śpiewa i gra na gitarze. Śpiewa głównie po rosyjsku. Do zaśpiewania pierwszych paru piosenek przygotowywał się cztery lata. Uczy się prawdy zawartych w tych prostych pieśniach .

W pewnym momencie Lech Dyblik znalazł się na niebezpiecznym zakręcie życia. Alkohol stał się powodem kłamstw, w które brnął coraz bardziej. Dziś uważa, że jego życie ma sens. Ze swoimi piosenkami i gitarą spotyka się z więźniami, gra także na ulicy i w … kościołach. Tłumaczy, że można wyjść na prostą nawet gdy jest się pewnym, że znajduje się na samym dnie.

 

 





 

O STANIE WOJENNYM I ESTRADZIE

Z "TRZECIM ODDECHEM KACZUCHY"

 

Miejska Biblioteka Publiczna w Koluszkach w ramach niezwykle popularnego „Podwieczorku z …” gościła „Trzeci Oddech Kaczuchy” czyli Maję Piwońską i Andrzeja Janeczko. Wydawało się, że ten łódzki zespół jest nam doskonale znany, a jednak prawie dwugodzinne spotkanie pokazało bohaterów podwieczorku jako muzyków (co nie było zaskoczeniem), ale także tryskających energią i humorem bajarzy-gawędziarzy i ludzi wsi. Barwne opowieści z estrad (m.in. o pracy z Dykiel, Pokorą, Zakrzeńskim, Kopiczyńskim, Damięckimi, Strasburgerem, Kowalewskim) co rusz kończyły się wybuchem śmiechu publiczności.

Dodatkową atrakcja wieczoru było wykonanie wielu utworów. Nie mogło zabraknąć „Wodza”, „Nie umieraj nam inteligencjo”, „Kombajnisty”, „W naszej klasie”, „Bayer Full China”. Poznaliśmy także obecne życie „Kaczuch”. Mieszkają we wsi Ługi. Pan Andrzej jest nawet sołtysem tej miejscowości. W wieku 48 lat rozpoczął studia na ASP w Łodzi. Podczas spotkania zobaczyliśmy tez piękne grafiki wykonane przez artystę.

Niebawem Andrzeja Janeczko poznamy jako autora książki przedstawiającej historię zespołu, która ma być gotowa już na początku przyszłego roku.  Podwieczorek z „Trzecim Oddechem Kaczuchy” rozbudził „apetyt” na poznanie pełnych dziejów zespołu.

Spotkanie, które poprowadził Leszek Bonar, zakończyło wspólne odśpiewanie kolędy „Lulajże Jezuniu”.